No właśnie - dlaczego utworzyłam tego bloga? Odkąd pamiętam wzbraniałam się rękami i nogami przed takim uzewnętrznianiem się w internecie. A teraz? Chyba najzwyczajniej chcę, aby ktoś wiedział co się dzieje. Ostatni czas przyniósł dla mnie wiele zmian.
Wszystko zaczęło się półtora roku temu kiedy to zgodziłam się wyjść za mojego męża. Wydawałoby się, że jest to naturalna kolej rzeczy, bo przecież nie jest to jakiś wyczyn. Dla mnie jednak zmieniło się wszystko. Ta zgoda pociągnęła za sobą zmianę miejsca zamieszkania, zmianę pracy, wyjazd i częściową utratę kontaktu z dotychczasowymi znajomymi. Jednym słowem w krótkim czasie zmieniłam sobie życie.
Ślub i wesele odbyły się w czerwcu ubiegłego roku, a w lutym br. przyszedł na świat nasz syn - Beniamin. W nowym miejscu poznałam mnóstwo fantastycznych osób i jakby się z boku przyjrzeć temu wszystkiemu to jestem całkiem szczęśliwą osobą.
Czasem jednak nachodą mnie jakieś przemyślenia i brakuje mi "poprzedniego" życia w biegu. Brakuje mi rodziny na miejscu, wyjazdów w góry prawie w każdy weekend, organizacji tysiąca imprez dla dzieciaków z ZHP i tego wszystkiego co w tak króŧkim czasie musiało zostać zastąpione.
Czując potrzebę "wygadania" i oderwania się od rzeczywistości właśnie postanowiłam raz na jakiś czas napisać tu to i owo co będzie mi siedziało na duszy. Jeśli ktoś to przeczyta to miło, jeśli będzie chciał porozmawiać jeszcze milej, ale jeśli ten blog zgubi się w wyszukiwarce tysiąca innych to ja i tak wiem co on mi daje.
niedziela, 12 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
